• rozwiązanie

    Jeżeli to skutek przegrzania głowy przez gorące lato to oby się to lato trwało jak najdłużej, bez końca.

    Trzecia droga, czyli zmienianie kraju. Tak i oczywiście za tym jest większość. Może nawet ze 101% społeczeństwa. I każdy na dodatek wie z góry, jak. I wie też, że żadna inna droga nie prowadzi do sukcesu. Tylko, ta jego jedyna jest poprawna. Choćby te sławne JOWy. One stanowią jedyny ratunek dla świata i demokracji, a nie jakiekolwiek inne rozwiązanie. Dyskusja na temat jest zbędna i szkodliwa, a ci, którzy chcą argumentować to cwaniacy, złodzieje, oszuści i antydemokraci. Tylko przy JOWach publika będzie hurtowo walić na zebrania posłów, żeby ich oceniać. Zupełnie jak na zebrania spółdzielni mieszkaniowych, gdzie decyzje mają bezpośredni wpływ na poziom życia i majątku mieszkańców. Koniec! Kropka A może tą trzecią drogą jest decentralizacja kraju, oddanie całej władzy samorządom, federacyjny ustrój państwa ?

    Jak na razie, jak napisał sztubak, musimy robić swoje i czekać, aż społeczeństwo na własnej skórze przekona sie, co znaczą rządy populistów.

    A zamiast religii w szkołach , wprowadzić ekonomię. 1. Radze pakować walizki, dopóki granice są jeszcze otwarte.

    2. Przypominam też, że mądrzy ludzie pracują wydajnie, ale nie ciężko, oraz, co jest oczywistą oczywistością, ale o czym od wielu lat nie uczą nawet na uniwersytetach, że do majątku dochodzi się pracą INNYCH ludzi.

    3. Polecam też, jakże wciąż aktualną, książkę prof. L. Thurowa „The Zero-Sum Society: Distribution and the possibilities for economic change” (1980). Wyraźnie jest tam dowiedzione, że do majątków dochodzi się dziś w USA (a więc także na całym tzw. wolnym świecie) przez przypadek, że decyduje tu tzw. random walk, czyli inaczej szczęście (postawienie w danym momencie na właściwego konia – tu zakup akcji właściwej firmy), a nie jakieś nadzwyczajne kwalifikacje osób takich jak n.p. Gates czy Jobs, którzy przecież zarobili swoje pieniądze w zasadzie tylko raz, w jednej tylko dziedzinie a nie byli oni w stanie powtórzyć tego sukcesu w innej.

    Kraj należy zmieniać ale tylko ja wiem jak to zrobić. Ja jeden (jedna) ją znam i mam, i wiem, jak to zrobić. Czyli zmieniajmy świat pod warunkiem, że będziecie robić, co ja każę i mnie słuchać.


  • Commentaires

    Aucun commentaire pour le moment

    Suivre le flux RSS des commentaires


    Ajouter un commentaire

    Nom / Pseudo :

    E-mail (facultatif) :

    Site Web (facultatif) :

    Commentaire :